wtorek, 18 września 2018

Diane Chamberlain "Skradzione małżeństwo"



Diane Chamberlain, "Skradzione małżeństwo"
Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2018
Seria: Kobiety To Czytają
Liczba stron: 568
Data premiery: 18.09.2018 r.


Właśnie dzisiaj w księgarniach ukazała się najnowsza powieść cenionej przeze mnie amerykańskiej pisarki Diane Chamberlain. Moja fascynacja książkami tej autorki zaczęła się od "Zatoki o północy", śmiało można więc powiedzieć, że trwa już od 5 lat. Za co cenię powieści Chamberlain? Przede wszystkim za rozbudowane tło społeczne i umiejętność budowania suspensu, co po raz kolejny udowodniła w "Skradzionym małżeństwie".
Dlaczego Tess nagle zerwała zaręczyny i porzuciła swoje dotychczasowe życie? Co ją skłoniło do tego, aby wyjść za obcego mężczyznę? Jeśli znacie już twórczość Diane Chamberlain, ta książka nie będzie dla Was zaskoczeniem. Jesteście przygotowani na świetną lekturę i właśnie taką otrzymacie. Jeżeli dopiero zaczynacie swoją przygodę z książkami Chamberlain (uważajcie! uzależniają!), na "dzień dobry" czeka Was mocne uderzenie, bo to jedna z lepszych powieści tej autorki. Wiem, co mówię. Przeczytałam czternaście książek Chamberlain. To wspaniałe, że pisarka nadal potrafi mnie zaskoczyć. Za każdym razem obiera nowy kierunek, nie podąża utartymi ścieżkami. Wprawdzie w każdej jej książce są tajemnice i jest rodzina, ale to jedyne, co łączy te powieści. W "Skradzionym małżeństwie" podobał mi się wątek epidemii polio, która wybuchła na południu Stanów Zjednoczonych w latach 40. Chamberlain przemyca do fabuły intrygujące wątki, sprawia, że za każdym razem czytelnik może dowiedzieć się czegoś nowego. A przy tym ma zapewnioną doskonałą rozrywkę.

3 komentarze:

  1. Bardzo emocjonujące książki pisze, na ten tytuł też będę polować :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Emocjonalne wątki, które dotyczą większości kobiet. Wspaniała autorka

    OdpowiedzUsuń
  3. Ogromnie mi się ta książka podobała. Polubiłam Tess, która zmieniła się w pewną siebie kobietę, walczącą o swoje. U mnie na blogu właśnie też jest jej opinia.

    OdpowiedzUsuń