środa, 12 lutego 2014

Anna Klejzerowicz "Czarownica"

Aż wstyd przyznać, że do niedawna nie znałam twórczości Anny Klejzerowicz. Po lekturze "Listu z powstania" (recenzja tu), mocno zauroczona, postanowiłam nadrobić braki. Dzisiaj jednym tchem pochłonęłam książkę "Czarownica". Nie zawiodłam się, a jedyny mankament powieści to.. dlaczego taka krótka?!

Miarą oryginalności i nietuzinkowości opowieści jest już sam bohater - mężczyzna, który postanawia porzucić swoje wygodne życie mieszczucha i przenieść się na wieś. Temat znany z literatury, kiedy takową decyzję podejmuje kobieta, ale uczynienie z przedstawiciela płci brzydszej głównej postaci to zdecydowanie coś innego - świeży powiew w literaturze o podobnej tematyce. Michał, bo tak ma na imię, opowiada historię odnalezienie swego sensu życia, a wszystko zaczyna się od spotkania na swej drodze dziwnej kobiety, o której nie może zapomnieć. Znajomość z Adą, tytułową czarownicą, oraz poznanie dziewczynki imieniem Małgosia, zmienią dotychczasowe życie bohatera o sto osiemdziesiąt stopni.

Kto powiedział, że to kobieta winna czuć instynkt macierzyński i kochać wszystkie dzieci? Anna Klejzerowicz w swojej powieści zrywa z tym schematem. Tutaj to mężczyzna jest ogniwem scalającym rodzinę, to w jego sercu i głowie namiesza mała dziewczynka. "Czarownica" jest historią zagubionych dusz, zarówno tych małych, jak i większych; opowieścią o strachu przed posiadaniem szczęścia, które już raz zostało odebrane. Książka stawia przed nami szereg ważnych pytań, zmusza do refleksji, neguje podstawowe wartości po to, aby za chwilę przywrócić nam wiarę.

Piękne opisy przyrody i otoczenia, w jakim żyje Michał, sprawiają, iż czytelnik ma to wszystko przed oczyma. Autorka nie pozostawiła przedstawionego świata w tle wydarzeń, on jest jednym z głównych uczestników. Wieś zdaje się być utopijna, a sam fakt jej zamieszkania przywraca bohaterowi spokój wewnętrzny i swego rodzaju stabilizację. Klejzerowicz wiernie oddaje też na kartach powieści swoich bohaterów, nadając im wymiar ludzki poprzez wszystkie ich słabości i prześladujące demony. Na plus przemawia również brak koloryzowania rzeczywistości, odbiorca przyjmuje wykreowany świat w sposób pełen pokory i zaufania dla autorki.

"Czarownica" to książka o ponadczasowych wartościach, walce z traumami przeszłości. To zapis odnalezienia wewnętrznego "ja", akceptacji swej natury, przeszłości, a także zdefiniowania indywidualnego sensu życia bohatera. Warto nadmienić, iż publikacja przyciąga zainteresowanie okładką i w tym miejscu chciałabym zwrócić uwagę na tę tendencję Wydawnictwa Prószyński i S-ka. Oficyna proponuje najpiękniejsze chyba na naszym rynku szaty graficzne powieści, a do mnie, podobno kinestetyka, szalenie to przemawia.

To druga moja literacka przygoda z autorką i wiem już, iż na pewno nie ostatnia. Chociażby kontynuację przygód bohaterów "Czarownicy", "Córkę czarownicy" przeczytam z wielką ochotą.

Wydawnictwo Prószyński Media, 2012

2 komentarze:

  1. Kupiłam jakiś czas temu tę książkę i niedługo ją przeczytam. Zachęciła mnie do przeczytania tej książki Agnieszka Lingas-Łoniewska, która w pierwszej bądź drugiej części swoich "Zakrętów losu" wspomniała o tej lekturze, tzn. jedna z bohaterek czytała tę powieść. Także na pewno przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja żałuję, że była.. taka krótka! :) Ale pocieszam się myślą, że przede mną jeszcze "Córka czarownicy".

      Usuń