piątek, 13 listopada 2015

Olga Rudnicka "Diabli nadal" | Recenzja



W jednej z poznańskich korporacji wygodny fotel dyrektora kreatywnego zajmuje Diabeł. W wolnym czasie umyka przed ostrzącą na niego pazury Zdzirą i spotyka się z Koteczkami. Kiedy jednak Diabeł zostaje zamordowany, całe jego względnie poukładane życie się - rzecz jasna - komplikuje. Olga Rudnicka powraca w świetnej formie z błyskotliwym kryminałem w komediowym wydaniu.

Kim jest Diabeł? A raczej należałoby rzec - kim był Diabeł? Diabelnie przystojny i skuteczny Dagmar Różyc zostaje znaleziony martwy w swoim własnym gabinecie. Zwłoki odnajduje jego sekretarka, Monika, kiedy przychodzi rano do pracy. Młoda kobieta automatycznie wskakuje na pierwsze miejsce listy podejrzanych - wszak miała sposobność, a alibi zapewnione przez zakochanego w niej policjanta budzi wątpliwości współpracowników rzeczonego mężczyzny. Mateusz właśnie ukończył kurs oficerski w Szczytnie i wylądował w wydziale kryminalnym, gdzie - delikatnie mówiąc - nie jest mile widziany przez starszych kolegów. Monika jako jedyna zna sekret swojego szefa, teraz już - denata, jednak za nic w świecie nie wyjawi tajemnicy Diabła. Postanawia rozpocząć dochodzenie na własną rękę. Ryzykuje nie tylko swoim bezpieczeństwem, ale i rozwijającą się znajomością z Mateuszem.

Olga Rudnicka wykreowała kapitalne charaktery głównych bohaterów. Diabeł, Zdzira, Koteczki, a w samym środku tego zamieszania Monika - inteligentna młoda dziewczyna, trochę podkochująca się w szefie, jednak w pełni oburzona jego trybem życia. Mieszanka iście wybuchowa! W końcu musiało coś się wydarzyć... Ale żeby od razu morderstwo? Monika musi wziąć sprawy we własne ręce, aby nie trafić do więzienia za niepopełnioną zbrodnię. Zawsze może liczyć na wsparcie tatki oraz czwórki braci, gotowych bronić honoru siostry. "Diabli nadali" jest zabawnym, nieco satyrycznym przekrojem dzisiejszych indywiduum. Zabawne dialogi i przerysowane postacie są niekwestionowanymi zaletami najnowszej powieści Olgi Rudnickiej.

"Diabli nadali" to przede wszystkim kryminał. Humor jest tylko wisienką na torcie, która dodaje smaku całej reszcie, chociaż - i bez tego tort byłby smaczny i lekko strawny. Olga Rudnica napisała świetną powieść kryminalną. Stopniowo podsuwa czytelnikowi tropy, powoli ujawnia szczegóły wydarzeń, które na zawsze odmieniły życie głównych bohaterów. Co wspólnego ze śmiercią dyrektora kreatywnego w pewnej korporacji ma tajemniczy wypadek drogowy sprzed kilku lat? Olga Rudnicka połączyła te dwie niejasne sprawy ze sobą i stworzyła rewelacyjny kryminał. Zaskakujące zwroty akcji są domeną lektury. Zakończenie z pewnością wbije w fotel nawet najbardziej wymagającego czytelnika kryminałów. Nowa książka Olgi Rudnickiej zapewnia niebanalną rozrywkę i jest doskonałym sposobem na spędzenie długich jesiennych wieczorów. 

"Diabli nadali" to utrzymany na wysokim poziomie kryminał oraz powieść komediowo-satyryczna. Takie dwa w jednym. Zdecydowanie więcej tutaj kryminału i właśnie tak określiłabym tę książkę. Powieść kryminalna z wydźwiękiem komediowym. Bawiłam się świetnie i z pełną odpowiedzialnością, z całego serca polecam nową książkę Olgi Rudnickiej. Jest kapitalna!

Dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka za udostępnienie egzemplarza recenzyjnego!

Olga Rudnicka "Diabli nadali"
Wydawnictwo Prószyński Media, 2015
liczba stron: 448
data premiery: 06.10.2015

7 komentarzy:

  1. Nie mogę się doczekać aż ją dorwę :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie przepadam za książkami autorki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Brzmi bardzo ciekawie - chętnie przeczytam :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. To, co najbardziej lubię - śmiech i kryminał!

    OdpowiedzUsuń
  5. Rudnickiej książki biorę w ciemno :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten rok tak szybko zbliża się do końca, a jeszcze tyle planów czytelniczych chciałabym zmieścić, m.in. książkę Olgi Rudnickiej.

    OdpowiedzUsuń