sobota, 20 czerwca 2015

Jemma Forte "Co by było gdyby?" | Recenzja przedpremierowa



Co by było gdyby? Jennifer Wright już wie. Otrzymała niepowtarzalną szansę, by przeżyć to, co stałoby się jej udziałem, gdyby dokonała innych wyborów. Życie składa się z decyzji. Niektóre z nich są ważne, wyniosłe, jak na przykład ślub, rozstanie, rozwód, inne wydają się być nieistotne, błahe. Pójść w lewo czy w prawo, wyjść dziś z domu czy zostać i obejrzeć wieczorem film? Tymczasem wszystko ma wpływ na to, jak wygląda nasze życie. Poznajcie Jemmę Forte i jej nietuzinkowy, oryginalny pomysł na powieść obyczajową.

Jennifer Wright jest nie do końca zadowoloną ze swojego życia trzydziestoośmioletnią kobietą. Ma męża, dwójkę dzieci i pracę na pół etatu. Jej małżeństwo właśnie przechodzi kryzys, a Jennifer zastanawia się, czy właśnie tak ma wyglądać jej życie. Już do końca. Nic się nie dzieje. Stagnacja, rozczarowanie mężem, nuda. Gdyby ktoś, gdy miała dwadzieścia jeden lat, powiedział jej, że właśnie tak będzie wyglądać jej życie, nie uwierzyłaby. Miało być tak wspaniale, tak.. inaczej! Kiedy po kłótni z mężem Jennifer wybiega z domu, wpada pod pędzący samochód. Leżąc w śpiączce, otrzymuje niezwykły dar. Ma możliwość zobaczyć swoje równoległe życia. W każdym z trzech tuneli Jennifer może przekonać się, co by było gdyby została z beztroskim, nieodpowiedzialnym i niesamowicie przystojnym Aidanem, wyszła za bajecznie bogatego Tima lub zdecydowałaby się na życie ze spokojnym, miłym, choć nieco zbyt posłusznym matce Steve'm?

"Co by było gdyby?" wyróżnia się niebanalnym pomysłem i świetnym wykonaniem. Jestem pewna, że nie czytaliście dotychczas tak oryginalnej komedii romantycznej. Powieść Jemmy Forte czyta się rewelacyjnie. Zabawne dialogi, wyraziste postacie, ciekawa fabuła, głębsze przesłanie. "Co by było gdyby?" to słodko-gorzka książka o tym, jak ważne są dokonywane przez nas wybory. Jemma Forte nie zostawia naszego życia przypadkowi. Przypomina, że to właśnie my sami mamy największą władzę nad swoim losem. Jennifer Wright może przekonać się, jak wyglądałoby jej życie, gdyby podjęła inne decyzje. My sami takiej możliwości niestety (stety?) nie mamy, jednak za sprawą powieści "Co by było gdyby?" każdy z nas może dopowiedzieć sobie, no właśnie, co by było gdybym to właśnie ja był czy była na miejscu Jen. Książka Jemmy Forte to nie tylko świetna rozrywka, ale również ukryte drugie dno, głębszy sens. Uwielbiam takie powieści. Lekkie, ale nie bezmyślne, skłaniające do myślenia, poszerzające horyzonty.

"Co by było gdyby?" przeczytałam jednym tchem. Jemma Forte rewelacyjnie łączy nie dwie, nie trzy, ale aż pięć płaszczyzn, na których przedstawia swoją historię. Teraźniejszość, przeszłość i trzy tunele. "Co by było gdyby?" to wielowarstwowa książka, które, gwarantuję, nie będziecie w stanie odłożyć na półkę, dopóki nie przekonacie się, co by było gdyby no i, oczywiście, co będzie. Już bez żadnego gdybania. Bo dzięki temu, co zobaczyła, Jennifer odważy się podjąć jedną z tych ważnych, wyniosłych decyzji. Na przykładzie Jen przekonamy się, że nie zawsze miło jest wiedzieć, co by było gdyby. Bo co, jeśli okaże się, że dokonaliśmy złych wyborów? Lepiej wiedzieć czy żyć w błogiej nieświadomości? Miałam niesamowitą frajdę z odkrywania kolejnych żywotów Jennifer Wright. Jestem pełna uznania dla autorki, że udało jej się stworzyć wielowymiarową historię i tak idealnie zgrać ze sobą wszystkie elementy układanki.

Powieść Jemmy Forte to niesztampowa, świetna powieść z komediowym wydźwiękiem. Nie popełniajcie mojego błędu i nie czytajcie w miejscach publicznych. Te zdziwione spojrzenia, kiedy niespodziewanie parskasz śmiechem - bezcenne. Bawiłam się wybornie! Z całego serca polecam "Co by było gdyby?". Wyjątkowa książka!

Dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka za udostępnienie egzemplarza recenzyjnego!

Jemma Forte "Co by było gdyby?"
Wydawnictwo Prószyński Media, 2015
ilość stron: 392
data premiery: 25.06.2015

7 komentarzy:

  1. O, chyba potrzebuję teraz takiej książki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja także, bardzo chętnie przeczytam latem :)

      Usuń
  2. Mnie ta książka nie kusiła za bardzo, taki "Dzień świstaka" w damskim wydaniu, a filmu tego nigdy nie dooglądałam do końca. Ale po Twojej recenzji zmieniam zdanie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Z chęcią bym ją przeczytała. Zapowiada się interesująco :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Faktycznie, niesztampowy pomysł na powieść obyczajową, z chęcią przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Co by było gdyby..... no właśnie to trzeba przeczytać

    OdpowiedzUsuń