poniedziałek, 28 marca 2016

Remigiusz Mróz "Rewizja" | Recenzja przedpremierowa



Chyłka i Zordon, bohaterowie doskonale przyjętych przez czytelników thrillerów prawniczych, "Kasacji" i "Zaginięcia", powracają. Ale, ale! Spodziewajcie się niemałego zaskoczenia, tym razem charyzmatyczna Joanna Chyłka i młody prawnik, Kordian Oryński staną po przeciwnych stronach barykady. Stawką jest milion złotych, jednak gra toczy się o znacznie więcej.  Czy w zepsutym świecie korupcji i nadużyć finansowych można postąpić w zgodzie z własnym sumieniem?

Kobieta i jej nastoletnia córka padają ofiarą brutalnego gwałtu i morderstwa. Pogrążony w żałobie mąż i ojciec, mężczyzna pochodzenia romskiego składa wniosek o wypłatę ich polisy na życie, jednak ubezpieczyciel odmawia. Rodzą się wątpliwości - jak to się stało, że biedną romską rodzinę było stać na opłatę wysokich składek? Wkrótce później mężczyzna zostaje oskarżony o zabójstwo. Jego obrońcą zostaje gasnąca gwiazda, była pracowniczka kancelarii Żelazny&McVay, Joanna Chyłka. Tymczasem to właśnie prawnicy z Żelaznego&McVaya reprezentują interesy firmy ubezpieczeniowej, która odmówiła wypłaty w kwocie miliona złotych. Kordian Oryński, niegdysiejszy bliski współpracownik i podopieczny Chyłki, ma za zadanie przygotować się na sądową batalię. Kto wyjdzie z tego starcia cało - mistrzyni czy jej uczeń?

Z każdą kolejną książką z cyklu, uwielbiam Chyłkę i Zordona jeszcze bardziej. Największymi zaletami tej powieści są mistrzowsko napisane, inteligentne dialogi oraz sami zainteresowani, czyli Joanna Chyłka i Kordian Oryński. W "Rewizji" nie obowiązuje pojęcia dobra i zła, i właśnie to jest w tej książce najciekawsze. Bohaterowie nie są czarno-biali, potrafią zaskoczyć czytelnika w najmniej oczekiwanym momencie. A zakończenie... wielu z was może poczuć się rozczarowanym, Remigiusz Mróz maksymalnie skomplikował życie swoich postaci, ale uwierzcie, to zakończenie to prawdziwy majstersztyk. Kiedy skończyłam czytać "Zaginięcie", pomyślałem "o kurde, bardziej spektakularnego finału to już chyba nie mógł wymyślić". Pomyliłam się. Mógł. Mógł i zrobił to w "Rewizji".

Zazdroszczę Remigiuszowi Mrozowi naturalnej lekkości pióra (no, i czasu!!! napisał "Rewizję" w TRZY TYGODNIE! W trzy tygodnie, podczas gdy ja... no dobra, on nie ma dzieci:)). Z powieści na powieść rozwija swój warsztat, doskonali styl i baaardzo podoba mi się kierunek, w jakim zmierza. Kapitalne, oryginalne pomysły to jedno, ale trzeba to jeszcze umieć dobrze opisać, w odpowiednim momencie podkręcić atmosferę, uchylić rąbka tajemnicy, ale w żadnym wypadku nie pozwolić czytelnikowi rozgryźć intrygi. Mróz to potrafi. Komplikuje życie swoich bohaterów, nie zawsze stawia ich w korzystnym położeniu, ale właśnie dzięki temu wygrywa. Jego nieidealni bohaterowie zdobyli serca nieidealnych czytelników, którzy wciąż czekają na więcej. Kariera czy uczciwość? Pieniądze czy wierność własnym przekonaniom? No, kto z was nigdy nie miał takich dylematów?

Cykl z Chyłką i Zordonem w rolach głównych nie przestaje mnie zaskakiwać. No, bo przecież z zasady pierwsza część jest zawsze najlepsza, a kontynuacje są tylko marnymi substytutami. Czy rzeczywiście? Nie tym razem. Każda kolejna powieść w cyklu jest lepsza od poprzedniej, a ja... aż się boję, co będzie w kolejnej!

Dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona za udostępnienie egzemplarza recenzyjnego!

Remigiusz Mróz, "Rewizja"
Wydawnictwo Czwarta Strona, 2016
liczba stron: 624
data premiery: 30.03.2016

6 komentarzy:

  1. Będę się na dniach zabierać, mam nadzieję, że się nie zawiodę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Po Twojej recenzji jestem jeszcze bardziej ciekawa tej pozycji :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam tylko "Zaginięcie" i "Ekspozycję", ale wiem, że tę książkę też będę musiała przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  4. Też się boję tego, co w następnej części 😜

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiesz co, na początku byłam smutna, że nie będą działali po jednej stronie, Chyłka i Zordon, muszę jednak przyznać że to jak działali po dwóch stronach barykady było jeszcze bardziej pociągające ;)

    OdpowiedzUsuń