piątek, 21 listopada 2014

Zbigniew Zborowski "Trzy odbicia w lustrze" [Recenzja]




Zosia, Wanda, Anna. Trzy kobiety, jedna tajemnica. Wprawione w ruch wielkie koło fortuny, które potrzebowało 75 lat, by zakończyć pełen obrót. Nieważne, czy twardo stąpacie po ziemi, uważacie, że wszelkie nieszczęścia, jakie nas spotykają, są wynikiem ludzkich błędów, pomyłek, raz źle obranych dróg. Możliwe, że wierzycie w zabobony, ufacie, iż rzucony czar może na zawsze zmienić losy trzech pokoleń kobiet. To nieważne, bo i w jednym i w drugim przypadku po prostu musicie przeczytać książkę Zbigniewa Zborowskiego "Trzy odbicia w lustrze". Książkę, która mocno mnie oczarowała.

Zosia spędza upalne lato 1939 roku w otoczonym wołyńskimi lasami dworku Hryniewiczów. Serce młodej, ufnej dziewczyny szybko ulega zalotom dziedzica majątku, Adama Hryniewicza. Zosia zawsze marzyła o lepszym życiu, niż to, jakie wiedli jej rodzice. Upragnione studia i praca korepetytorki u Hryniewiczów miała jej w tym pomóc. Prawie jej się udało. Dziewczyna zachodzi w niechcianą ciążę, a chwilę później wybucha wojna. Zosia z córką przy boku wraca do płonącej Warszawy, podejmuje heroiczne wręcz wysiłki, by pozostać przy życiu i ocalić swoje dziecko. Fatum dosięgnie nie tylko Zosię, ale i jej córkę Wandę - ofiarę nowego systemu oraz Annę - wnuczkę, która stawia swe pewne kroki w kapitalistycznej rzeczywistości. Czy uda się odwrócić los? Zosia doskonale pamięta pewną kobietę, która w przedwojennej Warszawie rzuciła przekleństwo na młodą wówczas dziewczynę oraz cały jej ród.

Zadziwiające, jak doskonale Zbigniew Zborowski rozumie potrzeby kobiet. Autor stworzył przepiękny, dostarczający wielu wzruszeń i radości portret trzech pokoleń kobiet. Bohaterki są absolutnie wyjątkowymi osobami, kobietami, z którymi chętnie usiadłabym przy gorącej herbacie i posłuchała opowieści o ich zadziwiających losach. Musiałam zadowolić się powieścią "Trzy odbicia w lustrze" i nie był to marny substytut. Zbigniew Zborowski napisał wspaniałą sagę, ukazując zależności pomiędzy przeszłością a teraźniejszością, między historią naszej rodziny a nasza własną opowieścią. Zborowski upewnia nas w przekonaniu, iż dzieje każdego człowieka będą niepełne bez świadectwa przodków, co doskonale rozumieją starsze osoby. Pozostaję oczarowana portretami tych kobiet, a w szczególności jednej z bohaterek już w jesieni swego życia. Postać emanuje spotykaną tylko u naszych ukochanych babć niezwykłą mądrością życiową, spokojem. Zbigniew Zborowski obudził we mnie najgłębsze tęsknoty serca.

"Trzy odbicia w lustrze" prowadzi czytelnika przez życie trzech pokoleń kobiet, nie oszczędzając ich przed wpływem historii nieco potężniejszej aniżeli dzieje rodu - historii Polski, Europy i świata. Zbigniew Zborowski do niedawna był nurkiem eksplorującym zatopione na dnie Morza Bałtyckiego wraki i swoją pasję w intrygujący sposób połączył z opowieścią o kobietach z rodziny Czeplińskich oraz elementami historii XX wieku. Mieszanka daje piorunujący, zachwycający czytelnika efekt. Autor stworzył niesztampową, ambitną i porywającą sagę, nie tylko dla kobiet. Jest to opowieść o trzech pokoleniach kobiet, ale zdecydowanie nie tylko dla pań. Również mężczyźni znajdą w tej historii coś dla siebie. 

"Trzy odbicia w lustrze" to napisana z niezwykłą dbałością o szczegóły i autentyzm saga rodzinna, która wciąga bez reszty. Poza pięknym literackim językiem i ekscytującą fabułą oferuje nam coś jeszcze. Za pomocą tej książki możemy dokładnie przyjrzeć się lustrzanemu odbiciu bohaterek powieści oraz.. swojej własnej rodziny. Gorąco polecam.

Dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka za udostępnienie egzemplarza recenzyjnego!

Zbigniew Zborowski "Trzy odbicia w lustrze"
Wydawnictwo Zysk i S-ka, 2014
ilość stron: 416
data premiery: 13.10.2014

3 komentarze:

  1. Jak widzę, że akcja dzieję w latach 30. XX wieku, to od razu w ciemno biorę tę książkę, więc tę na pewno przeczytam. Zapisuję sobie tytuł ;)

    http://pasion-libros.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Też jak poprzedniczka lubię takie klimaty :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdecydowanie książka dla mnie. Dziękuję za recenzję.

    OdpowiedzUsuń