czwartek, 25 lutego 2016

Dorota Schrammek "Na brzegu życia" | Recenzja przedpremierowa



Czytelniczki polubiły Dorotę Schrammek za jej opowieść o czterech przyjaciółkach ze Szczecina, ale to właśnie za sprawą pierwszej części "pobierowskiej trylogii", "Horyzonty uczuć" skradła ich serca. 3 marca powrócimy wraz z autorką do Pobierowa, by spotkać naszych starych dobrych znajomych oraz poznać zupełnie nowych bohaterów. Czego możecie spodziewać się po lekturze "Na brzegu życia"?

Matylda i Władysław cieszą się swoją miłością. Uzupełnieniem szczęścia są narodziny wyczekiwanej i ukochanej wnuczki. Spokój małżeństwa burzy pojawienie się w Pobierowie nowego mieszkańca, który za wszelką cenę pragnie pogrążyć Władysława i zająć jego miejsce w urzędzie. Aldona i Michał oczekują na narodziny swojego pierwszego dziecka, jednak ich rodzinie daleko od ideału. Michał coraz więcej czasu spędza poza domem, nie zauważając potrzeb swojej ukochanej. Tymczasem Zoja i Ryszard tajemniczym zrządzeniem losu stają się właścicielami domku na obrzeżach Gostynia, z którym wiąże się pewna nierozwiązana sprawa z przeszłości.

Czego szukam w powieści obyczajowej? Przede wszystkim - niebanalnej i niebłahej tematyki, niekoniecznie szczęśliwych rozwiązań i wzbudzających emocje bohaterów. To wszystko zapewniła mi Dorota Schrammek w swojej najnowszej powieści "Na brzegu życia". Mam dość książek zakończonych obowiązkowym happy endem. Autorka posiada rzadki dar do pisania o rzeczach trudnych w niebywale lekki i przyjemny sposób. "Na brzegach życia" to opowieść, którą z pewnością pokochają czytelniczki "Horyzontów uczuć". Dorota Schrammek trzyma wysoki poziom, jaki sobie narzuciła w poprzedniej powieści, przyciąga uwagę odbiorcy nie tylko kontynuacją wątków z pierwszej części, ale również całkiem nowymi bohaterami i ich sprawami.

"Na brzegu życia" przeczytałam w jeden wieczór. To wciągająca, emocjonująca, a przede wszystkim ważna historia o ludziach znajdujących się na życiowych zakrętach. Dorota Schrammek w sposób szczery i bezkompromisowy pisze o ludzkiej zawiści, która może doprowadzić do tragedii. "Na brzegu życia" to powieść o odpowiedzialności za siebie, swoje wybory oraz słowa, a także nauka empatii i wierności własnym osądom. Autorka przekonuje, że nie warto dać ponieść się nienawiści, która bywa niszcząca. To również historia o tym, że - paradoksalnie - czasem warto być samotnym. Życie, moi drodzy, samo życie. Dorota Schrammek stworzyła wzruszającą w swej prawdziwości powieść obyczajową, która trafia prosto do serca i nie pozwala o sobie zapomnieć.

Do wakacji zostało jeszcze kilka miesięcy. Mimo iż w najnowszej powieści Doroty Schrammek poznajemy Pobierowo zimną, deszczową jesienią, ja... znów zatęskniłam za urlopem nad Bałtykiem! Kocham morze, a Dorota budzi we mnie najgłębiej skrywane tęsknoty. Podczas lektury bawiłam się doskonale. Z czystym sumieniem polecam książkę waszej szczególnej uwadze. Spodoba się!

Dziękuję Wydawnictwu Szara Godzina za udostępnienie egzemplarza recenzyjnego!

Dorota Schrammek "Na brzegu życia"
Wydawnictwo Szara Godzina, 2016
data premiery: 03.03.2016
liczba stron: 256

2 komentarze:

  1. Autorka bardzo dojrzała w tej powieści. To zupełnie inny i lepszy język niż przy pierwszej części. Kupiłam, bo zwykle kontynuuję historie, które już przeczytałam i miło mnie zaskoczyła. Tutaj lepiej mi sie czytało. Gratulacje!

    OdpowiedzUsuń
  2. Również podzielam to zdanie,ale czuję jakiś niedosyt,jeszcze bym chciała czytać o dalszych losach bohaterów.

    OdpowiedzUsuń