niedziela, 12 października 2014

Ewa Stachniak "Cesarzowa nocy. Historia Katarzyny Wielkiej" [Recenzja]




Katarzyna Wielka przez 34 lata nieprzerwanie rządziła Rosją, podbijając kolejne tereny, łamiąc męskie serca, w końcu - doprowadzając do rozbioru Polski. Tron zdobyła dokonując zamachu stanu i tym samym strącając z niego swego męża Piotra III Romanowa. Znana ze swych romansów, chociażby z późniejszym królem Polski Stanisławem Augustem Poniatowskim, będąca obiektem związanych z jej rozwiązłością plotek na dworach całej Europy - kim była Katarzyna II Wielka, Wielka Imperatorowa Wszechrusi, urodzona jako Zofia Fryderyka Augusta Anhalt-Zerbst?

Zofia miała zaledwie 14 lat, kiedy caryca Elżbieta sprowadziła ją i jej matkę na dwór rosyjski. Przedstawiona jako kandydatka na żonę Piotra, następcy tronu, Zofia przeszła na prawosławie i przyjęła imię Katarzyna. Zerwała ze swoim dotychczasowym życiem i szybko zrozumiała reguły pałacowej gry. Niestrudzona plotkami i niechęcią, jaką do cudzoziemców żywią Rosjanie, sięgnęła szczytu marzeń. Została carycą. W tym miejscu kończy się opowieść spisana w poprzedniej powieści Ewy Stachniak "Katarzyna Wielka. Gra o władzę". Ale historia dopiero się zaczyna.. 

Jest listopad 1796 roku, Katarzyna Wielka umiera, pozostając niemym obserwatorem wydarzeń, jakie następują po paraliżującym wylewie carycy. Monarchini wspomina swoje przybycie na dwór, dojście do władzy, w końcu lata panowania na rosyjskim tronie.

"Cesarzowa nocy", będąca swego rodzaju kontynuacją losów władczyni, śmiało może być traktowana jako odrębna historia, gdyż Stachniak również i w tej pozycji przywołuje losy Katarzyny od momentu jej przybycia na dwór. Skupia się jednak przede wszystkim na życiu monarchini już po koronacji na carycę Rosji. Należy mieć świadomość, iż nie mamy do czynienia z klasyczną biografią, powieść Ewy Stachniak to przede wszystkim fikcja literacka inspirowana historią życia i rządów Katarzyny Wielkiej. Utrzymana w klimatach wzajemnych pomówień i spisków, książka jest fascynującym zapisem brutalnych praw rządzących dworem rosyjskim w czasach panowania carycy. Autorka skupia się na niepowodzeniach miłosnych Katarzyny, opisuje jej związki oraz romanse. Przywołuje postać Grigorija Potiomkina, największej miłości carycy, wspomina relacje łączące kobietę ze Stanisławem Augustem Poniatowskim czy hrabią Orłowem. To wszystko okazuje się pasjonującym materiałem na napisaną z rozmachem powieść. Powieść o kobiecie, która wybrała władzę i koronę...

Bliżej mi do portretu Katarzyny przedstawionego w książce "Katarzyna Wielka. Gra o władzę" aniżeli do obrazu wyłaniającego się z najnowszej publikacji Stachniak. Obrazu kobiety, dla której w pewnym momencie nie istniał już wybór pomiędzy głosem serca a obowiązkami monarchini. Katarzyna Wielka była przede wszystkim carycą Rosji, i taki wizerunek poznajemy w "Cesarzowej nocy". Zerwałam jakąkolwiek więź, jaka nawiązała się pomiędzy mną a przedstawioną w "Grze o władzę" kobietą. Bohaterka "Cesarzowej nocy" nie jest już zagubioną młodą dziewczyną. To wyrachowana i zimna władczyni. Kobieta, która nie okazuje swoich słabości, a otaczających ją ludzi traktuje niczym pionki, które w dogodnym momencie mogą zapewnić jej wygraną. Ewa Stachniak zbudowała ciekawy portret władczyni, jednak zabrakło mi ludzkiego czynnika, jaki dominował w poprzedniej książce autorki o Katarzynie Wielkiej. Te powieści różnią się między sobą również konwencją, w jakiej są utrzymane. "Katarzyna Wielka. Gra o władzę" to publikacja skupiająca się przede wszystkim na samym Pałacu Zimowym, do którego przybywa Katarzyna (taki jest również angielski, oryginalny tytuł powieści), natomiast "Cesarzowa nocy" to przede wszystkim portret kobiety będącej u szczytu władzy. Mało tego, ta władza jest sensem i jedynym dobrem w życiu Katarzyny Wielkiej.

Najnowsza powieść Ewy Stachniak wzbudza wiele emocji. Nie możemy przejść obojętnie obok starannego, wyselekcjonowanego portretu Katarzyny Wielkiej. Czekałam na tę powieść od dłuższego czasu i nie zawiodłam się. Ewa Stachniak odwaliła kawał dobrej, literackiej roboty, że się tak potocznie wyrażę. Przeczytałam z największą przyjemnością płynącą z lektury.

Dziękuję Wydawnictwu Znak za udostępnienie egzemplarza recenzyjnego!

Ewa Stachniak "Cesarzowa nocy. Historia Katarzyny Wielkiej"
Grupa Wydawnicza Znak, Wydawnictwo Między Słowami, 2014
data premiery: 06.10.2014
ilość stron: 480

6 komentarzy:

  1. Jestem ostatnio na fali fascynacji kobietami, które miały swój udział w historii świata, na pewno więc nie pozostanę obojętna wobec tej pozycji.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kocham czytać o tak ciekawych postaciach. Muszę przeczytać ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jako historyk z wykształcenia zawsze podchodzę bardzo sceptycznie do tego typu książek. Ale po tej recenzji chętnie po książkę sięgnę. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam nadzieję, że ta książka autorki jest lepsza od tej, którą miałam okazję przeczytać niedawno:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Byłam naprawdęoczarowa książką "Katarzyna Wielka. Gra o władzę", teraz z niecierpliwością czekam na lekturę "Cesarzowej nocy". Widzę, że nie będę zawiedziona :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie mogę ominąć tej książki :) Nastawiam się na ucztę literacką.

    OdpowiedzUsuń